Lany Poniedziałek. Czyli prawie po świętach i czas większej mobilizacji. Dickens czeka na mnie, ale nie mogę nawet na niego spojrzeć. Może za chwil parę mi się uda zagaić z nim jakąś bliższą rozmowę. Przynajmniej spróbuję.
Herbata truskawkowa to jest coś co pasuje do Dickensa, don’t you think so? Kiwasz głową, ale wcale mi nie pomagasz. Przewracasz się na bok i myślisz. Nie wiem co masz w głowie. Wiem, że czas ucieka i jest go coraz mniej.
Muszę opracować jakiś plan, żeby było łatwiej i prościej później. Co o tym sądzisz? Uśmiechasz się.
No jasne.

No comments yet
RSS dla komentarzy tego wpisu